poniedziałek, 1 czerwca 2020

Niespodzianka dla dzieci

Drodzy Państwo. 
Każdy z Państwa dastanie na adres mailowy link z przedstawieniem dla dzieci 
pt. " Brzydkie Kaczątko" 
w wykonaniu Teatru Forma. 
Przedstawienie zostało zakupione ze środków Rady Rodziców. 
Życzymy miłego oglądania i cudownego dnia :)

Zagadka :)

Tegoroczny Dzień Dziecka jest wyjątkowy i w związku z tym mamy dla Was wyjątkową niespodziankę.
Pewnie trudno Wam w to uwierzyć ale Wasza Pani też kiedyś była małą dziewczynką tak jak WY ;-)
Spróbujcie odnaleźć swoją Panią na zdjęciach.



01.06.2020 r.

Dyżur dla rodziców:
Karolina Strybe (798-765-615)
mail: karolina.strybe@o2.pl
w godz. 11.00 - 12.00
Joanna Zalewska 
mail:goliat25@poczta.fm
w godz. 11.00 - 11.30




Witajcie kochane dzieciaczki. 
Dzisiaj jej bardzo wyjątkowy dzień. 
DZIEŃ DZIECKA  
z tej okazji życzymy Wam wszystkiego najlepszego, wielu beztroskich chwil, dużo uśmiechu, cudownych przygód i spełnienia marzeń. 
Pani Karolina, Pani Asia i Pni Ania - 
przesyłamy moc uścisków :)
Ze specjalna dedykacją piosenka dla Was:

Na dobry początek trochę zabawy - gimnastyki. Pojeździmy rowerem, połóżcie się na ziemi na plecach i zaczynamy wycieczkę rowerową. Jedziemy najpierw spokojne, bez pospiechu. Zaczynamy trochę się rozpędzać bo będziemy wjeżdżać pod górkę, jedziemy, jedziemy uf udało się teraz zjeżdżamy z górki - nie musimy pedałować. 
 Jedziemy dalej...
Teraz siadamy po turecku z wyprostowanymi pleckami. Noskiem nabieramy dużo powietrza i buźka wypuszczamy 
i tak kilka razy. 
Jak macie w domu balon to spróbujcie go sami napompować, poproście kogoś starszego aby zawiązał go Wam i pobawcie się w odbijanie tak aby balon nie spadł na ziemię. 

Otwórzcie teraz proszę książki "Kolorowy start z plusem" - podręczniki na str. 89. Przeprzyjcie się historyjce obrazkowej 
i odpowiedzieć na pytania. 

Zaproponuję Wam  zadania do wykonania w książce "Kolorowy start z plusem" kart 4 ze str. 68 i 69. 

I bawcie się dzisiaj dużo tak, aby uśmiech nie schodziły Wam z buziek :)

Pozdrawiam 
Karolina Strybe ( i wielbłąd ) 
W jaki sposób spędziliście Dzień Dziecka? - 
pochwalcie się proszę.
Ja świętowałam wczoraj w Mini Zoo w Mikołajówce - serdecznie polecam miejsce, łono natury, zwierzęta, które można karmić i głaskać - raj dla dzieci :)

piątek, 29 maja 2020

29.05.2020 r.

Dyżur dla rodziców
Karolina Strybe 
w godz. 10.00 - 11.00
Joanna Zalewska 
 w godz. 12.00 - 13.00

Witajcie kochani 

Dzisiaj będziemy rozmawiać o naszych rodzinach. 

Na początek dnia proponuję zróbcie zadania zgodnie 
z poleceniami z książki "Kolorowy start z plusem" kart 4 
ze str. 59.

Przypomnijcie sobie proszę piosenkę jaką śpiewaliśmy w zeszłym roku pt. "Moja wesoła rodzinka"

Dokończcie zdanie "Moi rodzice to super bohaterowie ponieważ..." 

Weście proszę kartkę, kredki, zdjęcie Waszej rodziny i narysujcie je portret pt."Rodzina - super bohaterowie"- prześlijcie proszę mi zdjęcie Waszych prac na 
adres mailowy.

Polecam zabawy ruchowo - muzyczne:

W weekend jak będzie ładna pogoda wybierzcie się całą rodziną na spacer, np. do lasu, czy nad jezioro. 
Cieszcie się swoim towarzystwem :)

Pozdrawiam 
Karolina Strybe

czwartek, 28 maja 2020

28.05.2020 r.

Dyżur dla rodziców 
Karolina Strybe 
w godz. 10.00 - 12.00

Witam Gwiazdeczki i rodziców 

Dziś zaczniemy od kończenia kolorowania bukietu dla mamy 
w książce "Kolorowy start z plusem" karta 4 ze str. 56.

 Zaproponuję zabawę ruchowa Tyle samo. ( rodzic pokazuje kartoniki z cyframi lub mówi określoną cyfrę a dziecko wykonuje tyle czynności, ile wskazuje pokazywana cyfra czy powiedziana. Przykładowe czynności: podskoki, przysiady, skłony, pompki…).

Słuchajcie proszę opowiadania A. Onichimowskiej 
pt. "Warkoczyk".
– Nie wszyscy muszą być jednakowi – wzruszył ramionami mój tatuś, kiedy opowiedziałem mu,
co zdarzyło się w przedszkolu. I po chwili spytał:
– A tobie też nie podoba się mój warkocz?
– Nie wiem – wyjąkałem. – Chyba mi się podoba – dodałem niepewnie. – Tylko, że się za nami
oglądają. I czasem się śmieją. I teraz już wiem, dlaczego.
– Dlaczego? – spytał tatuś.
– No, bo panowie nie noszą warkoczy – wyjaśniłem.
– Dlaczego? – powtórzył z uśmiechem tatuś.
– Bo warkocze noszą dziewczyny – wypaliłem. – A ja bym nie chciał wyglądać jak dziewczyna.
– A uważasz, że ja wyglądam jak dziewczyna? – roześmiał się.
Pogłaskałem go po warkoczyku i też się roześmiałem. No, nie. Tego o moim tatusiu w żadnym
razie nie dałoby się powiedzieć.
– To po co nosisz warkoczyk? – nie dawałem jednak za wygraną. – I kolczyk w uchu?
– Bo to wydaje mi się zabawne – powiedział tatuś. – I jest modne.
– Ale ty przecież nawet nie grasz na gitarze. Ani na bębnie. Ani na niczym innym – przypomniały
mi się zarzuty pani w przedszkolu. – Co właściwie robisz, tatusiu? – zaciekawiłem się.
– Jestem matematykiem – wyjaśnił.
Powlokłem się do swojego pokoju i zacząłem budować z klocków lego dźwig, ale całkiem mi
to nie szło. Myślałem ciągle o tym, co przydarzyło mi się w przedszkolu.
Zaczęło się od tego, że pani kazała nam narysować swoich rodziców.
I ja narysowałem tatusia z warkoczykiem. Wtedy pani zaczęła się śmiać i powiedziała, że coś
mi się pomyliło i żebym dorysował ten warkoczyk mamusi.
Chociaż wie, że moja mamusia ma krótkie włosy – przychodzi po mnie do przedszkola i pani ją zna.
Odpowiedziałem, że wcale się nie pomyliłem i że mój tatuś tak właśnie wygląda. Wszystkie dzieci
przestały rysować i słuchały, co mówimy, i niektóre okropnie się śmiały. Michał powiedział
nawet, że mam dwie mamusie, a żadnego tatusia. I bardzo to się wszystkim spodobało. Nawet
pani się śmiała. Spytała mnie wtedy, czy mój tatuś gra w jakimś zespole i była zdziwiona, kiedy
powiedziałem, że nie. Że na niczym nie gra i chodzi normalnie rano do pracy.
A w domu gotuje.
To już chyba zupełnie niepotrzebnie dodałem, bo znów to się wydało bardzo śmieszne. Dopiero,
jak Agata krzyknęła, że jej tatuś też gotuje, trochę się uspokoili.
Już trzeci raz zaczynałem budować dźwig i wciąż coś mi nie pasowało. Wtedy wszedł tatuś,
usiadł koło mnie na dywanie i pomógł mi znaleźć właściwy klocek.
– Słuchaj, Kuba – powiedział. – Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, że możesz mieć przeze
mnie kłopoty.
Bardzo to poważnie zabrzmiało i poczułem się całkiem dorosły.
– E tam, nie przejmuj się – pocieszyłem go.
– Jeśli ci na tym zależy, zetnę włosy i zlikwiduję ten kolczyk – dodał jak gdyby nigdy nic,
a mnie aż zatkało. – Chciałbyś? – spytał jeszcze po chwili.
Wzruszyłem ramionami i powiedziałem, z trudem powstrzymując uśmiech:
– Coś ty, tato. Nie wszyscy muszą być jednakowi.

Porozmawiajcie na temat opowiadania.
− Czy każdy tatuś musi być taki sam?
− Czy wasi tatusiowie gotują w domu?
− Czy mają długie włosy?
− Czy ważny jest wygląd tatusia, czy to, że jest dla was dobry i was kocha?

Wykonajcie zgodnie z poleceniem zadania z książki "Kolorowy starta z plusem" karta 4 ze str. 57 i 58. 

Na koniec dnia zabawa ruchowo-naśladowcza Pomagam mamie i tacie (dziecko porusza się po pomieszczeniu odpowiednio do dźwięków muzyki: marsz, bieg, podskoki, na hasło Pomagam mamie i tacie, naśladuje czynności, jakie wykonuje, pomagając rodzicom).

Pozdrawiam 
Karolina Strybe

środa, 27 maja 2020

Religia


Witam was Drogie Dzieci i Rodzice.
 Rodzice przeczytajcie dziecku.

 Józio bardzo nie lubi czekać. Chciałby, żeby wszystko było już, zaraz, natychmiast. Właśnie wyciągnął ulubione klocki i zaczął budować miasteczko dla ludzików, którymi były małe odważniki od babcinej wagi. Gdy już ustawił zamek, wieżę i most, pomyślał, że tata powinien to koniecznie zobaczyć. Pobiegł do kuchni i spytał: – Kiedy tatuś wraca z pracy? – Za cztery godziny – odpowiedziała babcia. Chłopiec poszedł do pokoju. Zbudował jeszcze jedną wieżę, zrobił kilka ulic i mały plac pośrodku. Obszedł budowlę ze wszystkich stron i znów powędrował do kuchni. – Czy minęły już cztery godziny? – zapytał. Babcia pogładziła go po głowie i powiedziała: – Oj, głuptasku, upłynęło dopiero dziesięć minut. – Dlaczego tak mało? – zniecierpliwił się chłopiec. Wrócił do swoich klocków, ale już nie budował więcej. Wskoczył na konia na biegunach i galopował przez dzikie prerie, jak kowboj na filmie. – O ile zmniejszyły się już te cztery godziny? – zanudzał babcię co chwila. – Ja chcę, żeby tatuś już przyszedł. 165 – Doczekasz się w końcu – uśmiechnęła się babcia. – Te cztery godziny nie mają wcale końca!” 
Na kogo czekał Józio? (na tatę, który miał wrócić z pracy)
 – Jak długo na niego czekał? (cztery godziny)
 – Jak zachowywał się Józio wyczekując na tatę? (niecierpliwił się)
 – Dlaczego chciał, żeby ten powrót był jak najszybszy? (ponieważ bardzo kochał tatę, chciał go zobaczyć, być razem z nim)
Józio kochał swojego tatę. Lubił z nim przebywać. To stąd się brała niecierpliwość, kiedy    tata wreszcie wróci do domu. Jest Ktoś, kogo bardzo kochamy, kogo często spotykamy, ale   Go nie widzimy. To Pan Jezus, który spotyka się z nami w kościele poprzez różne znaki. Nie możemy Go zobaczyć, ale wierzymy, że On z nami jest. Chcemy też kiedyś zobaczyć Go   naprawdę. Pan Jezus ma dziś dla nas wspaniałą obietnicę, która na pewno bardzo ucieszy nasze serca.

  Po swoim zmartwychwstaniu Pan Jezus jeszcze przez czterdzieści dni ukazywał się swoim uczniom. Po czterdziestu dniach Pan Jezus wyprowadził swoich uczniów na wysoką górę. Tu pożegnał się z nimi. Powiedział, że odtąd nie będą Go już oglądać, ale On mimo to pozostanie z nimi aż do skończenia świata. Uczniowie zasmucili się tym odejściem. Pan Jezus pocieszał ich i mówił, że odejdzie do Ojca, aby przygotować dla nich mieszkania w niebie. A gdy już to zrobi, przyjdzie znowu, żeby zabrać ich do nieba, gdzie będą z Nim już na zawsze. Potem uniósł się w górę i zniknął im z oczu. Pan Jezus odszedł do swojego Ojca, do nieba.  To odejście Pana Jezusa nazywamy wniebowstąpieniem. Zachęcam również do krótkiego filmiku 

Pani katechetka

27.05.2020 r.

Dyżur dla rodziców
Karolina Strybe 
w godz. 12.00 - 12.00

Witajcie Gwiazdeczki 

Na początek dnia zaproponuję Wam wykonanie zadania z książki "Kolorowy start z plusem" karta 4 ze str. 54.

Posłuchajcie proszę wiersza W. Chotomskiej 
pt. Dobra wróżka.

Jeszcze śpi cały dom,
tata śpi, dzieci śpią.
Jeszcze sen nie chce wyjść
z ciepłej kołdry,
a tu już pachnie chleb,
a tu już mleko jest,
dobra wróżka powiedziała nam:
– Dzień dobry!
Mamo, mamo, dobra wróżko,
coś powiemy ci na uszko:
– Wróżysz nam dobre dni,
umiesz w śmiech zmienić łzy,
ciepłe sny niesiesz nam do poduszki,
w oczach masz słońca blask
i od burz chronisz nas.
Nawet w bajkach nikt nie znajdzie
lepszej wróżki!

Porozmawiajcie na temat wiersza.
− Co mama robi rano, gdy jeszcze wszyscy śpią?
− Dlaczego mama to dobra wróżka?

Proponuję zabawę przy piosence pt. Nogi, ręce, głowa 
(dziecko porusza się po pomieszczeniu zgodnie z rytmem piosenki. 
Na przerwę w muzyce i hasło Nogi – podskakuje obunóż 
w miejscu. Podczas kolejnej przerwy i na hasło Ręce – klaszcze w dłonie. Na hasło Głowa zatrzymuje się i porusza głową w prawą i w lewą stronę.
oraz 
  Zabawę ruchową Jak bije moje serce? ( Dziecko kładzie dłoń po lewej stronie klatki piersiowej tak, aby wyczuło uderzenia swojego serca. Następnie biega, podskakuje po pomieszczeniu w dowolnych kierunkach do chwili, aż usłyszy hasło Stop. 
Gdy się zatrzyma, znów układa dłoń na sercu i sprawdzaj, jak bije.

Wykonajcie proszę zadanie z książki "Kolorowy start z plusem" karta 4 ze str. 55 zgodnie z poleceniem.

Ułóżcie proszę domino obrazkowo - wyrazowe. Wytnijcie domino i okładajcie je tak, aby wyraz były obok odpowiedniego obrazka. 


Przesyłam dużo uśmiechu dla moich Gwiazdeczek
Karolina Strybe